Strona główna » Wiersze z książki » Oddział jednego dnia

Oddział jednego dnia

30 sierpnia 2012 | Autor : Hanna Dikta

Na szpitalnych łóżkach przypominałyśmy
prostytutki z obrazu Toulouse-Lautreca,
blade zwierzęce mięso z watą między udami.

Zdziwiłeś się, kiedy poprosiłam przez telefon,
żebyś zanucił tę piosenkę Marie,
przy której zawsze rozpinasz mi buty.

Nie widziałeś, jak na rozkaz korzystam z toalety,
podciągam koszulę. Sprowadzona do tkanek
potrafiłam nawet śmiać się z kiepskich żartów pielęgniarki.

Najgłośniej chichotała czarna spod okna,
wczoraj w nocy umarło w niej dziecko

Wiersz pochodzi z tomu „Stop-klatka”

  • Facebook
  • Twitter
  • Śledzik
  • Blip
  • Google Buzz
  • Spinacz
  • Wykop

Wiersze z książki