Blef

7 grudnia 2013 | Autor : Hanna Dikta
Komentarze są wyłączone

kiedy na siódmym piętrze ligockiej kliniki
wycinali ci guza
odbierałam nagrodę za opowiadanie
„Moje śląskie korzenie”

jury nie zorientowało się, że jestem Ślązaczką
dopiero w pierwszym pokoleniu
a pradziadka powstańca
wymyśliłam kilka tygodni wcześniej
przy „chrzczonym” winie babci Jabłońskiej

od tamtej pory ciągle zmyślam jakieś historie
najczęściej dumam o tobie
masz siedemdziesiąt lat
prawdziwe włosy i rozłożystą spódnicę
pod którą zmieściłyby się
wszystkie moje dzieci

  • Facebook
  • Twitter
  • Śledzik
  • Blip
  • Google Buzz
  • Spinacz
  • Wykop

Znaki

25 listopada 2013 | Autor : Hanna Dikta
Komentarze są wyłączone

tego lata czytałam Kena Wilbera
zła lektura na wczasy mówiłeś
mimo to spakowałam książkę

w lesie za Wierzchucinem potrąciliśmy sarnę
a po pani Alinie zostały w pensjonacie tylko fotografie

tego lata wieś była pełna duchów
muszle na plaży bielały jak kości

  • Facebook
  • Twitter
  • Śledzik
  • Blip
  • Google Buzz
  • Spinacz
  • Wykop

Moje wiersze na modowo.pl

14 marca 2013 | Autor : Hanna Dikta
Komentarze są wyłączone

Od dzisiaj przez kilka kolejnych dni na portalu modowo.pl będą ukazywać się moje wiersze. Zapraszam do lektury!

http://modowo.pl/pl/static/wiersze-o-milosci-hanna-dikta-list-do-corki-botanika

  • Facebook
  • Twitter
  • Śledzik
  • Blip
  • Google Buzz
  • Spinacz
  • Wykop

Najpiękniejsza kobieta w Warszawie

14 lutego 2013 | Autor : Hanna Dikta
Komentarze są wyłączone

Hannie Golde

To nic, że ślina, mocz, piersi jak zwiędłe papierówki.
Ważne, że uśmiechasz się już tylko do mnie -
wargi zabawnie kleją się do dziąseł, obnażają zęby.

W Kameralnej wciąż słychać tupot twoich nóg,
tańczących kankana, wieszak czerwieni się lisią czapką,
ale antyczne krzesło przy lampie zajęła już inna Hanka
i to ona wypija co wieczór malibu z syropem Grenadine.

A w naszym domu cicho, kurz zarasta szyby.
Bez kształtu, zapachu i smaku nareszcie jesteś moja

  • Facebook
  • Twitter
  • Śledzik
  • Blip
  • Google Buzz
  • Spinacz
  • Wykop

List do córki botanika

18 grudnia 2012 | Autor : Hanna Dikta
Komentarze są wyłączone

Nie wypuszczę stu czterech gołębi, nie zwiążę korzeni żeń-szenia,
nie usiądę na twoich spoconych pośladkach ani nie podwinę sukienki,
żebyś palcem z perłowym pierścionkiem zrobiła ze mnie kobietę.

Zostawię to mężczyźnie: zaniesie mnie na ciepłe prześcieradło,
spłodzi syna, zasadzi las. Przez kolejnych trzydzieści lat będziemy zgodnie
odwiedzać świątynię, zbierać ryż, drobnymi krokami wydeptywać ścieżkę.

Dlatego nie zdejmuj koszuli, nie przywołuj mnie pluskiem wody,
spadającej do miednicy przy wieczornym myciu. W ogrodzie twojego ojca
powinnam tylko rozdzielać truciznę, przystawiać tyczki

  • Facebook
  • Twitter
  • Śledzik
  • Blip
  • Google Buzz
  • Spinacz
  • Wykop

MM pisze list

22 października 2012 | Autor : Hanna Dikta
Komentarze są wyłączone

Znów pan wyjechał, doktorze Greenson,
a mnie zostało tylko kilka włosów na grzebieniu
i wytarte oparcie fotela.
Posążek Freuda już panem nie pachnie,
zlizałam z brązu ślady linii papilarnych,
zawiązałam kokardkę na szczęście.

Na szczęście jakoś sobie radzę:
sypiam zaledwie z co drugim taksówkarzem,
czasem gaszę światło.
Nadal nie lubię leżeć, kiedy wchodzą.

Wczoraj w wietnamskiej restauracji
kupiłam obiad bezdomnej.
Miałam nadzieję, że nigdy nie skończy.
Czy pan wie, jak to jest,
gdy ktoś naprzeciwko nabiera na łyżkę makaron?

Nie pozwoliła się kupić, choć zaproponowałam
łóżko z baldachimem i seks.
W zamian miałaby głaskać mnie po głowie,
wpychać do ust cukierki

  • Facebook
  • Twitter
  • Śledzik
  • Blip
  • Google Buzz
  • Spinacz
  • Wykop