Opowiadanie „Lalka” w Latarni Morskiej

29 września 2014 | Autor : Hanna Dikta
Komentarze są wyłączone

Zapraszam do lektury!

„Leżąca pod szarym prześcieradłem Weronika wyglądała, jakby spała, nie miała żadnych widocznych obrażeń. Tylko strużkę zaschniętej krwi w lewym kąciku ust. „Jak u Dostojewskiego” – Przez mgłę zdumienia przebiła się sensowna myśl. Z obszernej twórczości rosyjskiego pisarza Marta przeczytała tylko nowelę „Potulna”. Weszła w nią jak drzazga.”

Całość pod linkiem:

http://latarnia-morska.eu/index.php?option=com_content&view=article&id=1680%3Alalka&catid=43%3Aiformacje-komunikaty&Itemid=66&lang=pl

  • Facebook
  • Twitter
  • Śledzik
  • Blip
  • Google Buzz
  • Spinacz
  • Wykop

Opowiadanie „Zmarnowana noc” w pomorskim magazynie literacko-artystycznym „Latarnia Morska”

21 czerwca 2013 | Autor : Hanna Dikta
Komentarze są wyłączone

Hanna Dikta

Zmarnowana noc

(…) Z zasady nie uwodził ładnych, pewnych siebie kobiet, wolał te nieśmiałe i zakompleksione. Po pierwsze łatwiej je było zaciągnąć do łóżka, a on nie lubił się męczyć, po drugie pogmatwane kobiety o skomplikowanych życiorysach – a takie zwykle kryły się pod nieatrakcyjną skorupą – stanowiły ciekawszy obiekt literackiej analizy. Kiedyś wylądował w łóżku z garbatą trzydziestolatką. Kochał się z nią przez kilka godzin, a potem do świtu słuchał przejmującej opowieści o trudnym życiu kaleki. Był jej drugim mężczyzną. Pierwszy posiadł ją po pijaku na wiejskiej dyskotece. Następnego dnia, mijając dziewczynę na ulicy, udał, że się nie znają.

Całe opowiadanie dostępne pod linkiem:

http://latarnia-morska.eu/index.php?option=com_content&view=article&id=1199%3Alenka&catid=35%3Aproza&Itemid=60&lang=pl

  • Facebook
  • Twitter
  • Śledzik
  • Blip
  • Google Buzz
  • Spinacz
  • Wykop

Opowiadanie „Gosiak” w Śląskiej Strefie Gender

7 czerwca 2013 | Autor : Hanna Dikta
Komentarze są wyłączone

Serdecznie zapraszam do lektury opowiadania pt. „Gosiak” na portalu literackim Śląska Strefa Gender.


Hanna Dikta

Gosiak

Spotkałyśmy się na parkingu M 1. Kończyłam właśnie pakować zakupy do bagażnika, kiedy miejsce obok zajął luksusowy samochód. Po chwili wysiadł z niego wysoki, szpakowaty mężczyzna w skórzanej kurtce. Podszedł do mercedesa od strony pasażera i otworzył drzwi. Zdziwiłam się, bo zamiast wymalowanego wampa, ujrzałam drobną, krótkowłosą trzydziestolatkę w dżinsach i trampkach. Mijając mnie, uśmiechnęła się uprzejmie. Wtedy ją poznałam.
-Gosiak?!
Zatrzymała się. Przez chwilę przyglądała mi się w skupieniu.
-Ania?! – Usłyszałam jej perlisty śmiech. – Niemożliwe! – Zaczęła mnie ściskać i całować. – Piotr, zobacz, to Anka, Anka Michalska! Moja przyjaciółka z podstawówki! Pamiętasz? – Pociągnęła mnie w kierunku mężczyzny.
-Pamiętam, oczywiście. – Podał mi rękę. – Nasza Maryjka.
Maryjką byłam tylko raz, kiedy w ósmej klasie wystawialiśmy jasełka.
-Ksiądz Piotr? – Ten samochód, strój, siwiejące włosy… W niczym nie przypominał młodego wikarego, który przez rok uczył mnie religii.
-Trochę czasu minęło. – Uśmiechnął się…

Całość opowiadania dostępna pod linkiem: http://gender.pl/readarticle.php?article_id=307

  • Facebook
  • Twitter
  • Śledzik
  • Blip
  • Google Buzz
  • Spinacz
  • Wykop

Opowiadanie „Lenka” w „Latarni Morskiej”

28 kwietnia 2013 | Autor : Hanna Dikta
Komentarze są wyłączone

Mój prozatorski debiut na łamach „Latarni Morskiej”. Zapraszam do lektury!

Hanna Dikta

Lenka

Była sobie kraina jeźdźców i pól bawełnianych (…)
Dziś istnieje tylko w książce, jak zapamiętany sen.

(M. Mitchell „Przeminęło z wiatrem“)

- W młodości bardzo podobałam się mężczyznom, choć nie byłam ładna. Mówili, że mam wdzięk… – Po tych słowach zawsze zapadała chwila ciszy, którą zakłócał jedynie szelest wyjmowanego z opakowania papierosa. Koniecznie Popularnego, koniecznie w lufce, innych marek nie tolerowała, nawet wtedy, gdy w kioskach zaroiło się od kolorowych zachodnich pudełek.

Paliła bardzo dużo, minimum dwie paczki na dobę. Kiedy po tygodniowych odwiedzinach wracała do Olsztyna, musiałam wietrzyć swój pokój przez kilka dni. Lubiła nocować u mnie, nawet jako nastolatka zawsze odstępowałam jej łóżko, a sama na czas wizyty przenosiłam się do sypialni rodziców. Mimo to i tak większość dnia spędzałam z ciotką w zadymionym wnętrzu, namiętnie grywałyśmy w Chińczyka, a potem, kiedy byłam starsza, prowadziłyśmy niekończące się rozmowy.

- Wiesz – kontynuowała swoją opowieść, a ja układałam wargi do kolejnego zdania, które bezgłośnie wypowiadałam razem z nią. – Jeden chciał mnie nawet zabrać w podróż dookoła świata…

Całe opowiadanie dostępne pod adresem:

http://latarnia-morska.eu/index.php?option=com_content&view=article&id=1199%3Alenka&catid=35%3Aproza&Itemid=60&lang=pl

  • Facebook
  • Twitter
  • Śledzik
  • Blip
  • Google Buzz
  • Spinacz
  • Wykop